wieje grozą... met, wszystko w porządku u Ciebie? Hmmm, ja wiem, że sa osoby u których pogoda przekłada się na humor i samopoczucie... ale plisssss, usmiechnij się, no! :)
bo aż sie boję!, a tak było kiedys wesoło u ciebie, i mi sie tez udziela, chociaż wrócił jr-jr i całej rodzinie poprawił sie humor, ze tak dzielnie przetrwał to wygnanie, sam młody stwierdził, ze zahartował sie i 'nabrał' samodzielności, a jak twoja obozowa weteranka po powrocie? :))
Komentarze
oj
oj takciotka
po każdej burzy jest tęcza:)A u mnie pada, wieje...
ale nie ma burz, grzmotów i piorunów - wogóle!no, i co z tego wynika? ;)
u mnie bez burzy
ale lało straszliwie :) i ciśnienie do d.... ;)zapomniałam
dopisać, że maczanymi w zbożówie turek;)padało
tylko padało...i było to nawet miłe dość...:)tylko
pada...zażeram preclami...met
po każdej burzy przychodzi słońce, czasami tęcza więc życze dobrego humoru.w istocie.
prawda.to ja juz przestaję cię odwiedzać,
bo to ci chyba nie służy:]
:]O kurcze...
wieje grozą... met, wszystko w porządku u Ciebie?Hmmm, ja wiem, że sa osoby u których pogoda przekłada się na humor i samopoczucie... ale plisssss, usmiechnij się, no! :)
czy to sie przekłada na twój humor?,
bo aż sie boję!, a tak było kiedys wesoło u ciebie, i mi sie tez udziela, chociaż wrócił jr-jr i całej rodzinie poprawił sie humor, ze tak dzielnie przetrwał to wygnanie, sam młody stwierdził, ze zahartował sie i 'nabrał' samodzielności, a jak twoja obozowa weteranka po powrocie? :))