miałam być
[23.11.09/22:00]
czarna niczym kruk zagłady dziś, jak chmura gradowa cięzka w gadce
i ni ch..a
wyszła mi tylko członkini nazistowskiej partii, ale to przez grzywkę. zresztą celowo upozowaną na Lisbeth Salander, kto czyytał Millenium, ten wie o co cho.
Salander jest uosobieniem bohaterki, jaka mi imponuje.

w nocy nie mogłam spać, bo miałam dziś dokonać przekierowania swoich kierunków. no to skończyłam czytać 800 stronicowy kryminał, chociaż te literacko kryminalne chwyty sa naprawdę śmieszne.
np. takie coś.
Salander usiadła na krześle Ikea Henriksdal i głęboko się zamyśliła.
no i tak w ten deseń mniej więcej.
potem napdały mnie moje osobiste demony
potem pies dreptał w te i we wte
a rano było nerwowo
potem obejrzałam film Paryżanka z BB i sobie pomyślałam, że jakby moja gra w filmach polegała na wydymaniu usteczek i wyginaniu stóp oraz drobieniu kroczków, to tez bym kiedyś odeszła psy hodowac czy coś.
chociaż w sumie nie wiem, może piękny wygląd to czasem przekleństwo?
pocieszam się, że dziś BB uchodziłąby za grubą;]
no i potem było posiedzenie i doszłam do wniosku, ze taka ze mnie Salander jak z koziej dupy trąba, nie kumałam nic a szło o wysoką stawkę.
ostatecznie przejchałąm rondo Daszyńskiego gadając przez telefon i byłam z siebie dumna. choć ten jeden raz.
a potem usnęłam na tym, jak Mronio przystawiał się do Laury, która w łóżku była umalowana jak na scenę.
a teraz piję wino, i rozmyślam, że to straszne, bo jako dziecko nie miałam marzeń. chociaż nie, miałam, żeby lecieć samolotem do Ameryki i to już było.
a co będzie dalej?
i ni ch..a
wyszła mi tylko członkini nazistowskiej partii, ale to przez grzywkę. zresztą celowo upozowaną na Lisbeth Salander, kto czyytał Millenium, ten wie o co cho.
Salander jest uosobieniem bohaterki, jaka mi imponuje.

w nocy nie mogłam spać, bo miałam dziś dokonać przekierowania swoich kierunków. no to skończyłam czytać 800 stronicowy kryminał, chociaż te literacko kryminalne chwyty sa naprawdę śmieszne.
np. takie coś.
Salander usiadła na krześle Ikea Henriksdal i głęboko się zamyśliła.
no i tak w ten deseń mniej więcej.
potem napdały mnie moje osobiste demony
potem pies dreptał w te i we wte
a rano było nerwowo
potem obejrzałam film Paryżanka z BB i sobie pomyślałam, że jakby moja gra w filmach polegała na wydymaniu usteczek i wyginaniu stóp oraz drobieniu kroczków, to tez bym kiedyś odeszła psy hodowac czy coś.
chociaż w sumie nie wiem, może piękny wygląd to czasem przekleństwo?
pocieszam się, że dziś BB uchodziłąby za grubą;]
no i potem było posiedzenie i doszłam do wniosku, ze taka ze mnie Salander jak z koziej dupy trąba, nie kumałam nic a szło o wysoką stawkę.
ostatecznie przejchałąm rondo Daszyńskiego gadając przez telefon i byłam z siebie dumna. choć ten jeden raz.
a potem usnęłam na tym, jak Mronio przystawiał się do Laury, która w łóżku była umalowana jak na scenę.
a teraz piję wino, i rozmyślam, że to straszne, bo jako dziecko nie miałam marzeń. chociaż nie, miałam, żeby lecieć samolotem do Ameryki i to już było.
a co będzie dalej?
O ISTOCIE EGZYSTENCJI W SKRÓCIE
Komentarze
ty, a ja ci fryza zazdraszczam, wiesz?
:) i tez pije wino i to w dodatku przed kapiela dzieci, moze ich nie utopie ;)))no i
metka siedzi i myśli ...i myśli ....widzisz galka coś narobiła ?
;)
wiesz co, wymyśl
cos następnego, bo Ci się spełniło, więc i to następne też prawem serii, hm?syx
powtarzasz sie kurde ...;)
to ja mam skleroze ...
nie wiedziałam, że
masz kolczyki w nosie.to do zdjęcia, a tekstu jeszcze nie czytałam ;]
to bedzie banal wielki, ale
co bedzie dalej nie wie niktStirlitz
wiedział ...to bedzie banal wielki, ale
co bedzie dalej nie wie nikt...
nawet nie wiesz jakie to dla mnie pocieszające, że nie tylko ja nieraz siedzę, jak ta dupa i nic nie kumam, choć wydaje mi się, że powinnam i że nie kumać wszystkiego to wstydno to strzałka
bo ja tez siedze i pije aly pyffko...cały dzięń mię nie było bom przegląd autka w płocku robił. W płocku bo tam niższe ceny plus 20% offu dla stałego klienta, czyli plusminus jakieś 6 stówek mniej niż u nas,to i sie opłaca.
A na miejscu hot spot to i się człowiek nie nudził. pogadał z yamką, co się opierdala, trochę popracował i minęło ;)
a co do wpisu, to to "Salander usiadła na krześle Ikea Henriksdal i głęboko się zamyśliła" to prawie jak u Stirlitza ... w 17 mgnieniach wiosny ;)))
p..s a od tego fryza to SIEODWAL !
jak wspominałem już, dobrze jest !