każdy kij ma dwa końce...a ja się teraz zastanawiam po tym twoim wpisie, czy to nie jest tak, że łazi się po tym kiju w te i z powrotem...a żeby była akcja może trzeba go jakoś ukorzenić żeby nową gałązkę wypuścił...i wtedy jest ten początek, to coś nowego...ale jeśli tak, to i tak nie wiem, jak to cholerstwo zmusić do puszczenia korzeni...
Komentarze
koniec, poczatek
zawsze jedno jest konsekwencja drugiego.w obie strony.
rowniez z pewna niesmialoscia dostrzegam te zmiany in plus u ciebie :)))
...
taaa...jak dzisiaj przeczytałam to, co napisałam, doszłam do tego samego wniosku, met;))rób swoje
i nie oglądaj za siebie :)mi sie widzi nowa Met :)
tylko
na dvd się pokazał, gorąco polecam:)maura, tak sądzisz?:) to miło mi:))
majtasek, może:) oby:)
ax, za dużo kombinujesz:))
mi tej akcji aż za dużo ostatnio;
a gdzie oglądałyscie Slumdoga?, bo juz chyba mało gdzie grają, a bym tez pokazała naszemu młodemu - też wychowawczo :)słaba?
może Ty tego stara nie widzisz, ale zmieniłaś się przez ten rok. i to bardzo. na lepsze..
ale kuniec to poczuntek nie?...
każdy kij ma dwa końce...a ja się teraz zastanawiam po tym twoim wpisie, czy to nie jest tak, że łazi się po tym kiju w te i z powrotem...a żeby była akcja może trzeba go jakoś ukorzenić żeby nową gałązkę wypuścił...i wtedy jest ten początek, to coś nowego...ale jeśli tak, to i tak nie wiem, jak to cholerstwo zmusić do puszczenia korzeni...