moje fantastycznie interesujące życie
[22.11.09/22:48]
polegało dziś na leczeniu kaca
lezeniu w łóżku z wegetariańskicj suszi
dla wyrównania kalorii z lodami
kryminałem Millenium
ale jutro wszystko przyśpieszy, w kierunku jednak takim, co ja go sobie nie życzyłam, ale niestety kierunek ten jest konsekwencją także moich pośrednich wyborów i poczynań.
to zastnawiające i fascynujące, jak często niby dokonujemy wyborów świadomie, co do kierunku, w jakim chemy zmierzac, a ostatecznie docieramy całkiem gdzie indziej.
lezeniu w łóżku z wegetariańskicj suszi
dla wyrównania kalorii z lodami
kryminałem Millenium
ale jutro wszystko przyśpieszy, w kierunku jednak takim, co ja go sobie nie życzyłam, ale niestety kierunek ten jest konsekwencją także moich pośrednich wyborów i poczynań.
to zastnawiające i fascynujące, jak często niby dokonujemy wyborów świadomie, co do kierunku, w jakim chemy zmierzac, a ostatecznie docieramy całkiem gdzie indziej.
O ISTOCIE EGZYSTENCJI W SKRÓCIE
Komentarze
metka
wege nie wege ...wali morską wodą, i z wanilla or tru ice jakoś mi nie konweniuje ;)
jerrrr
wszak suszi było wege;]lodzik i rybka ?
hm ....połączenie ryzykowne, ale podobno wszystko jest dla ludzi ... :)
...
hm...ale suszi i lody to bym teraz zjadła...nawet bez kaca.
hmmmm
ja tez wczora kaca lodami leczylam.ale zeby jeszcze suszi to mi do glowy nie przyszlo
stare:
kiedy na cos sie decydujesz nigdy dokladnie nie wiesz na co,a potem jest juz za pozno..
Trzymam kciuki
Zatem. Trzymajmy sie ramy, etc.no
ja też raz wyjechałem z kolegą z liceum, co to go spotkałem na ulicy z rok po zakończeniu liceum , no więc ze względu na fakt, ześmy się dawno nie widzieli, a on jechał akurat do Zakopanego, to mówi - wsiadaj na centralnym, na zachodnim wyskoczysz a pogadamy sobie troszke ...no to ja w t-shircie i dżińsiakach wsiadlem do pociagu, a ta besktia sie zatrzymala w skarżysku kamiennej ....
a że byliśmy już po pólitrze to mówie - jedziemy - wysiade w krakowie....
a w krakowie juz yliśmy tak nawaleni, ze wzielismy taksówke ( kolega mjaętny był ) i pojechalismy do zakopca, gdzie spedziliśmy 2 dni, z których do konca nie jestem dumny ....
Wrócilismy do Warszawy, po wygranym zakladzie z jedną kurwą i kucharzem z grilla, na pożyczonym motorze marki Jawa 350 .... obaj nie mieliśmy prawka na motor ...
no więctego, metka ... wybór był świadomy, co do kierunku ( w-wa zachodnia ), ale dotarłem też zupełnie gdzie indziej ...
i scerze mówiąc, cud że żyję ;)