[sekundę...] 
feed

nie wiem w sumie

[07.10.09/19:26]
o co mi wczoraj szło.
może to była faza
albo pms
księzyc jest prze cież w nowiu

ale najbardziej zaniepokoiło mnie to, że nie wiedziałąm w co się ubrać rano i stąd to wszystko.

a że zaraz dokona się demontaż tego, w czym przeżyłam 6 lat, to szczegół.

ja mam tak co 6 lat, zmianę miejsca wysiadywania wyimaginowanych problemów:)
dodaj komentarz

Komentarze


met [08.10.09/14:22]

Michaela

po prostu co 6 lat zmieniam miejsca zamieszkania, zdarzało się, że i miasta też.
Michaela [08.10.09/10:16]

nooo tak ubrania to niezmiernie denerwujący temat,

zwłaszcza jak się nie ma w co ubrać, bo nieuprasowane jest:) Ja tak np. mam, hmmm. No i co to za zmiany??? Co sześć lat??? Zagadka.
ax [08.10.09/09:44]

...

o tak. Nie wiedzieć w co się ubrać, to bardzo niepokojący objaw jest. Też miewam...i wiem, że dużo się za tym kryje.
goya [08.10.09/07:19]

czytli juz

stara,współczuje roboty-ale będzie lepiej,świeżej.
trzymaj się
Truskawka [07.10.09/22:50]

meciu

moze dlatego chyba dobrze jak sie czlek odzieje na czarno :)) ludzie na ogol zauwazaja "o ladnie dzis wygladasz" ale ciuchow nie rejestruja bo ilez czarnego mozna zarejestrowac? :))))
Ten moj czarny to taka wlasnie moja zaslonka dymna :)
met [07.10.09/20:39]

własnie!!!!

a jak sie ma ludzi, którzy cię widzieli już we wszystkim?
to ejst tragedia, w wielu aktach, naprawdę.
i na tym się skupmy;]
Tulia [07.10.09/20:35]

kurcze, codziennie,

muszę to zaplanować wieczorem, chyba, że pracuję w domu, a nie jest łatwo, mając średnią ilość sensownych ciuchów ubrać się codziennie inaczej i adekwatnie, oj niełatwo, ale trochę to olewam, choć presja jest :((
met [07.10.09/20:26]

dzis myslalam nawet

jacy szczęsliwi są ludzie, którzy nie mysla o tym w co się ubrać. ale obawiam się, że ten rodzaj szczęscia mnie nie spotka;]
chochla [07.10.09/20:15]

pomyśl, ile radości da Ci nowy montaż ;)

być może wtedy kwestia tego, w co sie ubrać, a w co nie, nie będzie spędzała snu z powiek, bo zejdzie na drugi plan ;)
"miejsce wysiadywania wyimaginowanych problemów" - rewelacyjne określenie :)
met [07.10.09/19:58]

tru

no własnie, objwaem mojego pozbierania sie jest własnie to, że ja też wiem wieczorem co założe rano, a jak nie wiem, to zły znak;] a do pracy się spóźniam;]

gali, heheheheh
Truskawka [07.10.09/19:45]

A mnie

poki co nic nie wkurza poza mna sama ale to chyba zdrowe nie? :)) ja zawsze wiem wczoraj w co sie ma dzisiaj ubrac bo inaczej w zyciu do pracy bym nie doszla :)
gali [07.10.09/19:33]

mnie wkurza, że

mam sie w co ubrać, ale dokonuje zlych wyborów.
Nie wiem co gorsze...