[sekundę...] 
feed

zdefiniowałąm prawdę

[06.09.09/20:17]
rzecz jasna o sobie
;]

znaczy wiedziałąm o tym, ale sobie zdefiniowałam, kiedy jechałam i mi się nudziło. jak goniłam passata, potem audi, a jednemu uciekłam a drugi uciekł mnie, to wtedy wpałam na tę definicję

że zawsze robię wszystko od dupy strony

np. im bardziej powinnam, tym bardziej nie robię
rośnie we mnie opór

a im bardziej nie powinnam, tym bardziej w coś wsiąkam.

no beznadzieja.

zaczęło się od pewnego dnia w akademiku.
I rok, pokój dzielony z 2 laskami, zalewa nas woda, ja śpię, woda podchodzi pod łóżko, robi się rejwach, ruch, a ja czuję, że im bardziej muszę wstać, tym bardziej nie wstaję i tym mocniej zaciskam powieki udając, że śpię.
wcale się nie zdziwiłam, że na II roku nikt ze mną nie chciał mieszkać:)
taka jestem wogle rozumiejąca iwogle.

ale kurcze, to w sumie dość uprzykrzające życie. bo czasem sprawy zahaczały nie tylko o takie przygody, ale o te bardziej życiowe.

zawsze na przekór
zawsze na odwrót

niby kul, ale kurcze...
dodaj komentarz

Komentarze


hist [09.09.09/20:51]

:)

oj można, można.
met [09.09.09/19:48]

dlaczego i po co

to jest na to odpowiedź?:)
hist [08.09.09/14:39]

to masz 1/3 całości obrazu ciocia :)

bo to, że wiesz, jak masz to pikuś. Dowiedz sie jeszcze, dlaczego i, co trudniejsze, po co tak masz i wtedy dopiero zaznasz autentycznego niewielkiego olśnienia :)
serio :)
met [07.09.09/23:47]

tru

nie wierzę ci:) pewnie byś pierwsza poleciała pomoc organizować:) ja cię postrzegam jako typ aktywistki raczej:)
Truskawka [07.09.09/11:36]

a mnie

kiedys Babcia powiedziala, ze mam nie uzywac slowa "musze" bo ono zle sie w glowie koduje :) I ja sobie to zapamietalam i od tamtej pory nic nie musze a im bardziej musze tym mniejsze prawdopodobienstwo, ze to zrobie :)) tak wiec tez bym przy tej wodzie nie wstala :))))
madmua [07.09.09/05:02]

to ja mam tak

ze wszystkim, łącznie z "pracą" niestety.
sykstus [06.09.09/23:31]

ergo,

na priv szczesciara;
sykstus [06.09.09/23:29]

ergo,

na priv szczesciara;
met [06.09.09/23:25]

kajtas

tak, bo ja jestem jak Małgosia Foremniak, im starsza tym dzidziejsza:)

syks mus w pracy a gdzie indziej to zupełnie co innego. mus w pracy nie podlega rozkiminom takim jak prywatne sprawy.
kajt [06.09.09/23:10]

.

a to nie jest przypadkiem domena młodości ? ;>
sykstus [06.09.09/22:53]

cooz,

jest mus albo go nie ma.
w pracy jest

sie nie martw. pewnie
met [06.09.09/22:49]

syks

nie skumałam, ale nie martwię się, bo to jak zwyklę.

natomiast praca a prywatna sfera to dla mnie odrębne jes ti nie ma znaku równości. więc nie wiem co cię tak dziwi.
sykstus [06.09.09/21:39]

co zn czy ja swiadomosc mam?;

jakas tam mam;

jak sie 'inni' napraszaja.. ;))))
gali [06.09.09/21:34]

jest,

sprawdziłam :]
gali [06.09.09/21:31]

na moje oko

jest pełnia
met [06.09.09/21:29]

syks

wiem, że powinnam, a im bardziej powinnam, tym bardziej jestem na nie:>

nie no żartuję.
coś tam zrobię. grunt to świadomość:> a ty ją masz co do siebie? żeby tak punktowac innych syksie?:>
sykstus [06.09.09/21:20]

wiec

po prostu w zyciu prywatnym nigdy nie bylas w przymusie!) szczesciara!
gali [06.09.09/21:14]

nie no, na pewno

Met nie ma zamiaru, tylko se będzie tu smęcić, a my jako te kruki i wrony będziem ją dziobać, jasne ;]
ax [06.09.09/21:12]

...

met...to ja tak mam ze sprawami, które są dla mnie ważne;) im bardziej chcę, tym bardziej odkładam na potem...a w końcu wielu nie robię wcale.
No chyba, że się z zaskoczenia wezmę, jak ze zdjęciami dzisiejszymi na przykład...;)
okropność to jest dla mnie.
sykstus [06.09.09/21:09]

jesl zle

to zamierzasz cos z tym zrobic moze?
met [06.09.09/21:03]

syks

no praca pod to nie podlega, tylko zycie prywatne
met [06.09.09/21:02]

hmmm

wmawiam se, że jest dobrze dobrze a nie jest nie jest


fak
sykstus [06.09.09/21:02]

ale

w pracy czasem - przez pomylke(?) - robisz cos co powinnas?
sykstus [06.09.09/20:46]

zn ze jestes

zefiniowana x na.. jutro ;
zn musisz z tym zyc.. ;
gali [06.09.09/20:44]

Marlaa,

o to to
gali [06.09.09/20:43]

Metti,

widzi że jest źle, ale wmawia sobie, że jest dobrze, no i ucieka ucieka
marlaa [06.09.09/20:37]

met

wspóluzależnienia nie znasz i uników, by dojrzec prawde? Bo chyba to galka miala na mysli, udawanie, ze sie nic nie dzieje, nic nie widzi, tak galka?

met rob co czujesz, ale bez szkody dla siebie :)i innych;)
met [06.09.09/20:36]

marlaaaa

ależ nikomu innemu a sobie może coś, że np. zrobię w jakiejś sytuacji wreszcie to co potrzeba a nie odwrotnie. no sama nie wiem. wątpliwości mam:)
czyli: źle;]

gal, nie znam tego syndromu, ale historia jest prawdziwa:)
gali [06.09.09/20:28]

nie no,

numer z tym udanym snem, słowo daję

coś jak syndrom żony alkoholika
marlaa [06.09.09/20:22]

a co Ty chcesz

komuś tym udowodnic czy sobie?NIby nic na silę, co nie?